Ostatnio byłam w jakimś dziwnym zawieszeniu... odechciało mi się wszystkiego, więc i na blogu zamilkłam, ale koniec... Wracam z nową energią!
Wczoraj zawiozłam papiery w sprawie mojej wymarzonej pracy, ciekawe jakie mam szanse, czy w ogóle mam... wierzę, wierzę, wierzę.... musi się udać, czekałam na coś takiego tak długo a marzę odkąd zaczęłam studia... mam wrażenie , że ta oferta jest mi pisana... w ogromnym napięciu spoglądam cały dzień na telefon... zadzwoni? Wierzę! że tak!