Znowu nic nie pisałam... bo znowu nie było o czym.... czuję, że życie ucieka przez palce... i czuję, że nic nie mogę z tym zrobić..
Nigdy bym nie przypuszczała, że jedna myśl, jedno pragnienie, przerodzi się w tak uporczywą walkę... walkę , która mnie zmieniła... walkę, która już mnie zmęczyła...
i tak aktualnie dumam, co mam ze sobą zrobić... niestety , nigdy bym nie pomyślała , że znajdę się w takim momencie mojego życia i to tak szybko, czując się nieszczęśliwa... po prostu... nieszczęśliwa...
W chwili obecnej waga moich emocji przechyla się na szali tych złych... pomimo tego , że są te dobre.. w tym momencie są zbyt "lekkie"...